środa, 5 lipiec

łże-wakacje

Czasem jestem naprawdę pod wrażeniem ludzkiej inwencji. Wyobraźcie sobie — zakładacie biuro podróży i chcecie, żeby Wasza oferta czymś się wyróżniała na tle konkurencji. Niższe ceny? Nie, przecież nie można dopłacać do interesu! Nowe, egzotyczne miejsca do zwiedzania? Chyba tylko księżyc jest miejscem względnie nowatorskim. Cóż więc wymyślić?

Moskiewscy watażkowie branży turystycznej natknęli się na istną żyłę złota. Pomyślcie — znudzeni małżeństwem, bogaci panowie i ich kochanki. Ileż energii kosztuje konstruowanie misternego alibi! Ile stresu wymaga lawirowanie między dwoma (lub więcej) kobietami! Tutaj właśnie z pomocą przychodzą Łże-wakacje. Pomysł stary jak świat, teraz obleczony w najnowszą technikę i świetną logistykę. Biuro podróży, które przetransportuje klienta kilkadziesiąt kilometrów poza miasto zapewniając jednocześnie bogatą dokumentację z nigdy nieodbytej przezeń firmowej podróży do Turcji! Pamiątkowe zdjęcia-fotomontaże, relacje podstawionych "współuczestników" wycieczki, starannie wyselekcjonowane pamiątki z podróży (oczywiście oryginalne, tyle że sprowadzone), a to wszystko okraszone spreparowanymi rachunkami i biletami maści rozmaitej. W usługę wliczone jest nawet wymyślenie zgrabnej historii, której klient może nauczyć się na pamięć, żeby móc zdać bliskim relację ze swoich "rajskich wakacji" :w00t:

Pomysł tak perfidnie cyniczny i wredny, że aż (przewrotnie!) przezabawny :D Nie zdziwiło mnie, że prekursorzy w tej nowej branży (może łże-turystyka? :lol:) to firmy amerykańskie. Wszak Stany Zjednoczone to ojczyzna pragmatyzmu. A co jest bardziej pragmatyczne od firmy specjalizującej się w logistyczno-technicznym wspieraniu ludzkiej zdrady? :D

Oczyma wyobraźni już widzę te bannery reklamowe: Przedsiębiorstwo Handlowo Usługowe "Kłamstwo" Spółka Jawna. Specjalizujemy się w lewych zwolnieniach od lekarza i praktycznych systemach ściągania dla Waszych pociech! albo "Poślizg" Sp. z o.o. — zamów nieszczęśliwy wypadek dla Twojej teściowej! :sideways:

Taki rynek ma szerokie perspektywy — jestem pewien, że w Polsce furorę zrobiłaby firma, na której reklamę natknęłem się gdzieś w odmętach zachodniego internetu. Otóż goście sprzedają oprogramowanie i rozmaite gadżety, które mają ukryć nasze nieróbstwo w pracy. Szybkie wduszenie kombinacji klawiszy i już zamiast google video na ekranie materializuje się opasły dokument exela i masa okienek z innymi ważnymi dokumentami. Gdy szef spuści wzrok KLIK! z powrotem do zabawy :D W kraju, gdzie niektórym urzędnikom do pracy zdarza się przynieść śpiwór, z pewnością taka firma zostałaby potentatem :w00t: Przygotowałem już biznesplan, kto chce zostać inwestorem strategicznym? :lol:

Brak ocen

Dodaj nowy komentarz

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Allowed HTML tags: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <blockquote>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Images can be added to this post.
Do góry