Cennik
Wystarczy zatrzymać się na chwilę i z uwagą spojrzeć na Morze. Niewykluczone, że dostrzeżemy rękę wyciągniętą po pomoc. Niewykluczone, że dostrzeżemy peryskop radzieckiej, atomowej łodzi podwodnej radośnie łypiącej na nas okiem Kapitana Niewykluczone, Że Iglo. Może Kapitan jednym płynnym ruchem rozpruje brzuch naszej świadomości, aż trysną z niej strumieniami myśli? Niesposób tego wykluczyć, tak samo jak i hipotetycznego faktu, że Kapitan chyłkiem wpłynie na wody terytorialne morza naszego Jestestwa. Bez cienia emocji wystrzeli głowicę w kierunku Naszych Wyobrażeń, aż atomowy grzyb wyrośnie na miejscu Miasta Naszych Przekonań. Przecież to takie niespokojne wody. Śmiertelnie raniona świadomość zapaskudzi kartkę wybroczynami naszych myśli.
Większość życia dzieję się w naszych głowach. Statystyczny Polak stara się ignorować ten fakt — niestety fakt wcale nie stara się ignorować statystycznego Polaka. Wręcz przeciwnie. Z zadowoleniem wymierza mu razy, skrzętnie zliczając ich liczbę i porównując ją z ceną w cenniku. Potem staję przed statystycznym Polakiem i pluje mu w twarz zaskoczeniem. Co to? To zaskakujące, że Szczęście nie jest czymś zewnętrznym.
Z całą odpowiedzialnością idę już spać.










Nie no czekaj, przeczytałam
— zurciuNie no czekaj, przeczytałam pierwszą część i... ŻE CO???
Wiem, że robię sprawozdanie z pracowni fizycznej od kilku godzin, ale to nie powinno wpływać na rozumienie przeze mnie tekstu :P :lol:
pierwsza czesc tekstu jest
— Radekpierwsza czesc tekstu jest napisane jak moj podrecznik do analizy matematycznej
No cóż, to po prostu
— pielgrzymNo cóż, to po prostu rzygający strumień mojej świadomości o godzinie 1:42 w nocy, zaraz po obejrzeniu Zaginionej Autostrady Davida Lyncha (w jakże miłym towarzystwie :happy: ). :D
Dodaj nowy komentarz