Migrena
Jest ciemno w pokoju. Pochylony nad klawiaturą piszę kolejne wybroczyny. Skurwysyństwo siedzi przycupnięte na moim ramieniu. Ono nigdy się nie odzywa, umie tylko chichotać. Wbrew obiegowym opiniom to nie ono szepce nam do ucha - to już nasza własna natura podszeptuje nam różne rzeczy. Patrzy i czeka. No dobra, nie mam weny. Dziś pójdzie coś, jak zwykle, chamsko prozaicznego. Zatem...
Jak po tytule widać, mam w głowie techno party skrzyżowane z krwawą sałatką. W takich momentach nasz mózg przechodzi do trybu awaryjnego - wyłącza wszystkie energożerne funkcje w stylu sumienie, kultura, empatia i zostawia całą resztę (czyli mniej więcej funkcjonalność głodnego, wkurwionego szympansa). Spokojna głowa, jak zwykle będę ponad tym. Jak po zajawce widać, mam gentlemens' agreement ze Skurwysyństwem. Ja mu będę dogadzać, a w zamian ono umili mi życie. Proste, nie? Zatem dzisiaj będzie krótki poradnik o tym jak pielęgnować swoje Skurwysyństwo, a potem jakaś historyjka lub inna sieczka. Do dzieła.
Zrób mu dobrze, a Ono da Ci odrobinę mhmmm
Czyli 10 porad o pielęgnacji i hodowli swojego pękatego Skurwysyństwa:
- Drobne upominki — wszyscy je uwielbiamy, prawda? Ono też. Nie przepuść okazji, żeby mu dogodzić jakimś drobiazgiem. Na przykład zaparkuj samochód tak, żeby właściciel sąsiedniego auta musiał do niego wsiadać przez bagażnik. Gdy widzisz ciężarną kobietę w tramwaju, nie ustępuj jej miejsca. Przecież siedzenie z takim brzuchem jest cholernie niewygodne. Ciekawą propozycją jest też uszczęśliwianie swoją obecnością nieznajomej pary zakochanych w romantycznej altanie pośrodku ogrodu botanicznego. Pamiętaj, nie liczy się sam prezent, ale gest, zatem spontaniczność ponad wszystko!
- Daj mu ciepło i poczucie bezpieczeństwa — mimo, że jest małe, wredne i ma sztyletowate ząbki - Ono też go potrzebuje! Nie pozwól by czuło się zagrożone. Po kwaśnym, toksycznym cichaczu w ławie kościelnej koniecznie obrzuć oburzonym i zniesmaczonym spojrzeniem innych uczestników Mszy. Dasz w ten sposób do zrozumienia swojemu Skurwysyństwu, że jesteś po jego stronie. Tak samo, gdy potraktujesz kogoś zrozpaczonego sarkastycznym żartem ? koniecznie mów mu, że chciałeś go w ten sposób pocieszyć.
- Zafunduj mu odrobinę luksusu — to Skurwysyństwo wymyśliło słowo Pimp, jak również dało wszystkim alfonsom świata przykład jak należy się nosić. Nie pozwól, żeby czuło się gorsze ? kup największe możliwe alufelgi do swojego auta, opona grubsza niż 3cm to wstyd. Najlepiej sprzedaj swoją Honde, Citroena czy inne badziewie jakie tam masz i kup BMW. Ta marka jest w Polsce bardzo źle percypowana. Tak naprawdę jest ona symbolem bogactwa polskich PGRów! Koniecznie z neonem pod spodem!
Dobra, pozostałe 7 porad możecie przeczytać w najnowszej Fałszywej Przyjaciółce, w dziale Wujaszka Pielgrzyma porady. Znajdziecie tam też dodatek z 18 nowymi pozycjami z wibratorem oraz dizajnerską torebkę z poliestru, a to wszystko tylko za 1,99zł.
Mity o Skurwysyństwie
Czyli wszystko co mu dotąd fałszywie przypisywaliście:
- To nie ono szcza do basenu. To szóstoklasiści.
- To nie przez nie macie kaca. Kac to w istocie wynik braku wody w organiźmie. Z kolei kac moralny to wynik dania dupy w niewłaściwym miejscu, niewłaściwym czasie i niewłaściwej osobie.
- To nie ono dodaje kminku do chleba. Kminek w chlebie jest zwielokrotnionym, samoistnym odzwierciedleniem łyżki dziegciu w beczce miodu.
- To nie ono układa pytania na egzamin z Prawa Karnego. Ono tylko sprawdza czy pytania spełniają normy wredności ustanowione przez ISO.
- To nie ono wymyśliło ból głowy. To naturalny środek do regulowania wielkości populacji, którym obdarzyła nas natura.
- To nie ono wymyśliło telenowele. Ludzie ludziom zgotowali ten los.
Dobra, na koniec jeszcze mały list do K.
K!
Nigdy więcej Cię nie posłucham. Próbowałem wykończyć Pajonka w kiblu tak jak sugerowałaś. Złapałem muchę, wypchałem ją siarką i wrzuciłem mu do pajęczyny. Tak jak przewidziałaś ? połknął haczyk ? wypił z miejsca całą wodę z kibla. Ale czy pękł? Czy ucierpiał? Czy przestał rozpraszać mnie w chwilach skupienia swoimi kończynami? NIE! Stał się jeszcze bardziej uciążliwy (teraz jest dwa razy większy i na dodatek pękaty), a wody w kiblu jak nie było, tak nie ma. Zbliża się zima. Czy ty zdajesz sobie sprawę co się dzieję, gdy przymarzniesz tyłkiem do tuji czy innej choinki? Sopel w... Musisz mi to koniecznie jakoś wynagrodzić. Wynajmiesz lawetę i wywieziesz tego Obcego z mojego domu. Inaczej nigdy więcej się do Ciebie nie odezwę!Twój B.
Ok, ok, ok. Czas spać, bo plan na dzień jutrzejszy jest ambitny: śniadanie, Szwagier, Zakopiec, góry, nogi-w-dupie, Zakopiec, Szwagier, dom. Życzcie mi powodzenia :>
PS. Wszystkich wrażliwych na piękno, którzy poczuli się urażeni słownictwem jakiego używam z tego oto miejsca pragnę niezwłocznie przeprosić. Złe wychowanie ;)










wypas
— R.B.moje to ma ze mną zycie :D
Dodaj nowy komentarz