środa, 14 listopad

Kombinat

Kombinat pracuje
oddycha buduje

kombinat to tkanka
ja jestem komórką

nie wyrwę się.
nie wyrwę się

to tylko wiem
wiem wiem.....

Do reszty mnie już pokurwiło.

niedziela, 9 wrzesień

Złota myśl

Myśl niestety nie jest moja, ale tak mnie rozbawiła i zauroczyła, że nie mogłem się powstrzymać przed małym cycatem:

Kłótnia u Borynów, jak każdy konflikt, zaczęła się na ziemi, a skończyła na kobiecie..

– anonimowy maturzysta

Normalnie historia ludzkiej namiętności w jednym zdaniu :P

wtorek, 8 sierpień

Oprawca

Znów leżę na ziemi. Zakurzony, chłodny parkiet przypomina o sile grawitacji. Wszystko spowite mięciutkim półmrokiem przez który przebija się mdłe światło lampki biurkowej. Wielkie, kudłate łapsko trzyma mnie za gardło i przydusza do ziemi. Cholera, jak ono mogło tak uróść? Przed oczyma zaczynają mi tańczyć mroczki. Zdobywam się na wysiłek i wywalam gały próbując spojrzeć w lewo. Dywan leży niewzruszony, z tym samym co zwykle wybrzuszeniem po środku. Chichocze! Cholerne! Chichocze ze mnie! Czuję jak z wściekłości pękają mi naczyńka krwionośne w wywalonych na wierzch gałach.

Jak ono śmie! Chichot staje się coraz bardziej histeryczny, a ja nagle coś sobie uświadamiam. Lodowata myśl robi sobie z mojego żołądka legowisko — skoro ono jest po dywanem, to... to co mnie kurwa teraz dusi??

Do góry