niedziela, 23 grudzień
Do góry
Radujmy się i te sprawy...
Mordy Wy moje!
Zdaję sobie sprawę, że nie rozpieszczałem Was zbytnio życzeniami maści wszelakiej. W zasadzie nie rozpieszczałem Was w ten sposób wcale. Niemniej realizując zawczasu moje Noworoczne Postanowienie bycia mniejszym gburem, wykazywania się Ludzkimi Odruchami i okazywania otoczeniu czegoś więcej niż tylko chłodnego, uprzejmego zainteresowania, postanowiłem dogodzić Wam niniejszym listem. Wprawdzie zwyczaj nakazuje czegoś życzyć, lecz ja, siląc się na oryginalność, postanowiłem napisać, czego Wam zdecydowanie nie życzę (myślę, że też się z tego ucieszycie). Zatem do dzieła!