Jestem mięsem. Mięsem wyborczym
Mięso jak wiadomo jest bezmyślne, bezrefleksyjne, daje się obrabiać kucharzom i gospodyniom różnej maści, a na końcu zostaje spożyte bądź wyrzucone do śmietnika. Identyczny proces dotyczy mięsa wyborczego, czyli tych wszystkich, którzy złapani na lep medialnych manipulacji, propagandy, dynamiki konfliktu i własnych infantylnych emocji dali się obrobić, przemielić i wypluć. Teraz przesuwają się w kiszkach systemu do wiadomego miejsca, z błogą bezmyślnością resztek pokarmowych.
Totalna ogłada
Kiedyś byłem bardzo sfrustrowany zjawiskiem tzw. poprawności politycznej. Na szczęście udało mi się nabrać na tyle dystansu, by spoglądać na nie chłodnym, beznamiętnym (aczkolwiek z lekka sarkastycznym) okiem komentatora z Discovery, opisującego kopulowanie tchórzofretek. Czy Wy też macie podobne spostrzeżenia do moich?
fabryka małp
Dwudziesty pierwszy wiek historia zapewne ochrzci mianem Wieku Pokoju. W całej Europie organizowane są pokojowe manifestacje, państwa egzystują w niewzruszonym pokoju, a gdy nawet trafi sie jakaś wojna to i tak jest pokojowa. W końcu pokojowe państwo nie może prowadzić bandyckiej wojny — miliony ankietowanych nie mogą się mylić. Wszyscy, którzy twierdzą inaczej to zwyczajni zawistni katolicy — przecież tak powiedział Mądry Pan Profesor z Telewizji.